O dnie moczanowej, kwasie i pomuchlach
Wokół opieki zdrowotnej zrobił się ostatnio straszny kwas, więc opowiem Wam coś o kwasie…, ale moczowym. 😉
Nazywa się niezbyt ładnie i nieładny ma też wpływ na nasz organizm.
Pływa sobie we krwi i trafia do różnych tkanek, w których lubi tworzyć kryształy, zwłaszcza jeśli jest go za dużo.
Jeśli dojdzie do tego w płynie stawowym, a nasz organizm zareaguje stanem zapalnym, to doznamy bardzo bolesnego napadu…
... dny moczanowej
W typowej postaci napad dny powoduje gwałtownie narastający obrzęk, ból i zaczerwienienie palucha. Wówczas nazywa się to podagrą, ale tak naprawdę dna może zaatakować również inne stawy.
Skąd się wzięła dziwna nazwa “dna”?
Dnę (i inne choroby) próbowano leczyć upustami krwi, lewatywami (też wyciągały złe “humory”), ale przede wszystkim dietą.
Już w starożytności zauważono, że dna zwykle atakowała osoby zamożne i wysoko sytuowane, czyli mające dostęp do bardziej tłustego jedzenia i alkoholu, a napady najczęściej zdarzały się po zakrapianych imprezach.
Zresztą do dziś czynniki ryzyka się nie zmieniły – tyle, że kiedyś były to arystokratyczne uczty, a dziś sezon grillowy.
Dieta w dnie
Już od starożytności pacjentom z dną zalecano unikanie:
alkoholu (w szczególności piwa)
czerwonego mięsa i podrobów
części ryb, zwłaszcza tłustych (bezpieczny jest pomuchel… znaczy się dorsz…)
słodyczy (także słodzonych napojów)
To bardzo duży dietetyczny skrót. Jeśli chcecie wiedzieć więcej (a warto), to zachęcam do zerknięcia na stronę diety NFZ – dna moczanowa
Kolchicyna
Na napady dny mamy też bardzo skuteczne lekarstwo – kolchicynę.
Przynosi bardzo szybką ulgę, ale w dużych dawkach jest toksyczna, dlatego trzeba ją przyjmować dokładnie według zaleceń lekarza.
Co ciekawe, do tej pory wytwarza się ją z roślin – konkretnie z nasion zimowita jesiennego (przypomina krokusa ), z którego wyciągi podawano pacjentom już w starożytności.
Taka to stara choroba z tej dny.
Dziś wiemy, że dna moczanowa jest chorobą z bardzo nieprzyjemnymi objawami, ale dzięki odpowiedniemu postępowaniu dietetycznemu, lekom zmniejszającym poziom kwasu moczowego oraz kolchicynie, jesteśmy w stanie ją leczyć, a także zapobiegać nawrotom.
A tak w ogóle to dna jest chorobą bardzo niesprawiedliwą. Nie dość, że boli, to częściej atakuje mężczyzn.
Krzysztof Targowski